Muzyka, która prowadzi od Męki ku Zmartwychwstaniu…

18 września w Kościele pw. Ciała i Krwi Pańskiej w Mysłowicach-Ławkach odbył się kolejny koncert naszego festiwalu. Był to wieczór wyjątkowy – pełen skupienia, kontemplacji i muzycznej głębi. Program został zbudowany jako duchowa droga Jezusa Chrystusa – od tajemnicy Męki, przez cierpienie i refleksję, aż po światło nadziei Zmartwychwstania.

Przy organach zasiadł Kensuke Ohira z Japonii – ceniony artysta młodego pokolenia, do niedawna organista Kolegiaty w Stuttgarcie, a obecnie główny organista kościoła Hijirigaoka w Tokio oraz dyrektor artystyczny Ensemble Muromachi. Jest również laureatem nagrody im. Johanna Pachelbela ION – Musica Sacra 2016.

Wieczór rozpoczęło „Praeambulum primi toni a.5. in d” Matthiasa Weckmanna – kompozycja, która wprowadziła słuchaczy w świat dawnej muzyki organowej i stworzyła przestrzeń do wyciszenia.

Następnie zabrzmiały „Partite diverse sopra: Sei gegrüsset, Jesu gütig” BWV 768 Johanna Sebastiana Bacha – rozbudowany cykl wariacji oparty na chorale poświęconym Jezusowi. Kolejne przekształcenia melodii ukazywały bogactwo bachowskiego języka muzycznego, a jednocześnie pozwalały coraz głębiej wejść w atmosferę modlitwy i kontemplacji.

Po muzyce barokowej przyszła pora na współczesność. „Pari Intervallo” Arvo Pärta, pełne charakterystycznej dla kompozytora prostoty, ciszy i skupienia, niemal zatrzymywało czas. Z kolei „Lotus” Yui Kakinyma wprowadził do programu kolejną barwę i odmienną wrażliwość muzyczną, zachęcając do osobistej refleksji.

Szczególnie poruszającym punktem koncertu było „O Mensch bewein dein Sünde groß” BWV 622 Johanna Sebastiana Bacha – głęboko skupiona, pełna zadumy muzyczna medytacja nad cierpieniem i ofiarą Chrystusa.

Na zakończenie zabrzmiało monumentalne „Präludium und Fuge in Es-Dur” BWV 552 Bacha. Potężna konstrukcja dzieła, jego rozmach i pełne blasku brzmienie stworzyły niezwykłe zwieńczenie całego programu – prowadząc od skupienia i refleksji ku poczuciu światła, nadziei i zwycięstwa życia. Cały koncert był więc czymś więcej niż spotkaniem z muzyką organową. Był zaproszeniem do zatrzymania się, spojrzenia w głąb siebie i przeżycia wraz z muzyką drogi od cierpienia ku nadziei.

Niezwykłą atmosferę tego koncertu uwiecznił na zdjęciach Karol Fieroch.

Przewijanie do góry